Logistyka to łatwy kawałek chleba? To mit, o czym wielu się już przekonało

Kiedyś mawiało się, że jeśli ktoś nie potrafi nic robić, to powinien pójść do pracy w handlu. Czasy się zmieniły i od kilku lat funkcję takiego „przyczółka” dla ludzi bez konkretnych umiejętności w ogólnym wyobrażeniu pełni branża transportowa, czy szerzej logistyczna. To bardzo krzywdzący osąd, a prawdę poznają dopiero osoby, które faktycznie spróbowały swoich sił w logistyce i bardzo szybko przekonały się, jak trudny jest to kawałek chleba. Szczególnie dziś, gdy branża przeżywa mnóstwo trudności.

Lubisz stres? Pracuj w logistyce

Logistyka jest oazą ciągłego stresu, co większości ludzi po prostu nie może odpowiadać. Ten stres udziela się na każdym poziomie: od właściciela małej firmy transportowej, po szefa wielkiego centrum logistycznego. Słowem-kluczem jest tutaj bowiem czas. To od niego zależy, czy firma otrzyma zapłatę za swoją usługę, czy wszystkie elementy układanki będą do siebie pasować, czy kierowca wypełni ustawowe normy stosunku jazdy do odpoczynku itd.

Wyobraźmy sobie, że wysyłamy w trasę TIR-a załadowanego po dach naczepy markowym sprzętem elektronicznym. Kierowca w środku nocy melduje, że ciągnik uległ awarii, a w promieniu 50 kilometrów brakuje warsztatu. Co robić? Decyzja musi zapaść błyskawicznie, bo od niej zależą kolejne etapy. Chodzi przecież o bezpieczeństwo transportu, samego kierowcy, majątek firmy oraz dotrzymanie terminu dostawy. Na taki stres trzeba być przygotowanym lub nauczyć się nad nim panować.

Ciągłe zmiany przepisów, ogromne wymagania klientów

Logistyka jest branżą bardzo podatną na wszelkie zmiany ustawowe i odczuwa ich skutki niemal natychmiast. Rząd podnosi opłaty za korzystanie z dróg? Firma ponosi wyższe koszty. Na światowych rynkach wybuchła panika i ceny ropy poszybowały do 200 dolarów za baryłkę? To samo. Niemcy wprowadzają stawkę minimalną dla kierowców? Domyślacie się, kto pierwszy dostaje po uszach.

Bez transportu nie może funkcjonować żadna gospodarka i rządzący bezwzględnie to wykorzystują. Wiedzą, że firmy i tak będą pracować, praktycznie bez względu na obciążenia podatkowe czy nie do końca logiczne przepisy. Jeśli branża grozi podwyżkami, to ona wychodzi na tę najgorszą. Klienci bowiem nie mają zamiaru ponosić kosztów tego, że firmy logistyczne pracują momentami na stawkach dumpingowych. Niech one się martwią.

Młodych ludzi, którzy chcieliby zrobić kariery w logistyce, uczy się wielu przydatnych umiejętności związanych z zarządzaniem flotą czy magazynem. Nie przekazuje się im jednak wiedzy na temat tego, jak faktycznie funkcjonuje ta branża. Nie mówi się, że firm transportowych na polskim rynku jest po prostu za dużo (ponad 250 tysięcy), a kołdra staje się zbyt krótka.

Wymaga się idealnego działania branży, terminowości, najlepszych stawek i konkurowania zdobywania zagranicznych rynków, jednak przy okazji nie wysłuchuje się żalów ludzi, którzy branżę znają od podszewki i widzą, jak ciężko jest z w niej utrzymać.

Logistyka bezsprzecznie wymaga zmian, ale znormalizowanych. Skoro nasze firmy mogą już oferować jakość godną Europy Zachodniej, to powinny również móc liczyć na przynajmniej zbliżone stawki. To póki co wyłącznie mrzonka.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.