
Kierowcy zawodowi, zwłaszcza pracujący w transporcie międzynarodowym, często spędzają za kółkiem 2-3 tygodnie, jedynie z przerwami w ramach wymaganej pauzy. Nie wszyscy pracodawcy opłacają kierowcom hotele – o wiele częstsze jest spanie w kabinie, co oczywiście mocno utrudnia dbanie o higienę. Kierowcy zawodowi mają jednak możliwość wzięcia prysznica w trasie, a kilka popularnych opcji przybliżamy w naszym poradniku.
Na większych stacjach benzynowych dysponujących parkingami dla TIR-ów często można znaleźć ogólnodostępne prysznice. Zwykle są płatne, ale raczej symbolicznie – na przykład 5-10 zł za jednorazowe skorzystanie. To wygodna i popularna opcja, zwłaszcza, że stacje często zapewniają też środki myjące.
Prysznice są dostępne również na dużych MOP-ach, szczególnie po polskiej stronie granicy. Na zachodzie Europy jest to rzadsze zjawisko, choć także się zdarza. Najczęściej prysznice są bezpłatne, jednak ich standard – a zwłaszcza czystość – mogą pozostawiać wiele do życzenia.
To ciekawy, a często w ogóle nie brany pod uwagę sposób na zadbanie o swoją higienę w długiej trasie. Jeśli po drodze są dostępne kempingi, to warto zapytać o możliwość skorzystania z prysznica, oczywiście za dodatkową opłatą. Nie powinno być z tym większego problemu, choć raczej tylko poza ścisłym sezonem wakacyjnym.
Jadąc w trasę do miejsca docelowego warto podpytać, czy jest tam dostępny prysznic dla pracowników, z którego mogą skorzystać kierowcy. W przypadku dużych zakładów, fabryk, centrów logistycznych etc. jest to raczej pewne. W dodatku najczęściej kierowcy nie muszą płacić za możliwość wzięcia prysznica.